Balaam

Etymologia imienia jest niepewna. Dr Neubauer chciałby powiązać je z bogiem Ammo lub Ammi, jakby Balaam należał do ludu, którego bogiem lub panem był Ammo lub Ammi. Jest rzeczywiście znamienne, że o Balaamu mówi się (Lb 22,5), iż pochodzi z „ziemi synów Ammo” (Wulgata czyta: „Ammon”).

Narracja biblijna

Historia Balaama zawarta jest w Lb 22–24 i 26,8–16; Pwt 23,4; Joz 13,22 i 24,9–10. Wzmianki o nim znajdują się również w Ne 13,2; Mi 6,5; 2 P 2,15; Jud 11 oraz Ap 2,14.

Balak, król Moabu, przestraszony zwycięstwami Izraela nad Amorytami, wysłał posłańców z darami do Balaama, syna Beora, mieszkającego w Petor (Pitru tekstów klinowych), aby skłonić go do przybycia i przeklinania Izraela. W owych dawnych czasach ludzie przywiązywali bowiem wielką wagę do przekleństwa, jak choćby do przekleństwa ojca na syna; Balaam zaś cieszył się w tej dziedzinie szczególną sławą: „Wiem” — powiedział mu Balak przez swych posłańców — „że ten, którego błogosławisz, jest błogosławiony, a ten, którego przeklinasz, jest przeklęty.” Gdy posłańcy dostarczyli swoją wiadomość, Balaam zasięgnął opinii Pana, czy powinien iść, czy pozostać; nie otrzymawszy zezwolenia, rano dał ambasadorom odmowną odpowiedź. Nie zrażony tym, Balak wysłał kolejne poselstwo złożone z mężów wyższej rangi — książąt — z poleceniem, by ofiarować Balaamowi wszystko, czego zażąda, byle tylko przybył i przeklinał Izraela. Balaam ponownie zasięgnął rady Pana i otrzymał zezwolenie na wyjazd, pod warunkiem że zobowiąże się czynić to, co Bóg nakazuje. Zważywszy na to, co nastąpiło, niektórzy komentatorzy sądzą, że zezwolenie zostało wymuszone natrętną prośbą i że Balaam kierował się motywami korzyści materialnej, mając w pełni zamiar przekląć Izraela.

Następnego ranka Balaam osiodłał oślicę i wyruszył z książętami Moabu. W drodze oślica okazywała wszelkie oznaki przerażenia: gwałtownie zboczyła z drogi, przycisnęła nogę Balaama do muru i w końcu osunęła się pod nim na ziemię, tak że Balaam okrutnie ją bił i groził jej nawet śmiercią. Wtedy Bóg obdarzył oślicę zdolnością mowy i upomniała ona swego pana za okrucieństwo wobec niej. Jednocześnie oczy Balaama otworzyły się i ujrzał przyczynę dziwnego zachowania oślicy — anioła Pańskiego stojącego na drodze z dobytym mieczem, zagradzającego mu przejście. Anioł upomniał Balaama za okrutne postępowanie z oślicą i powiedział mu, że to zachowanie oślicy ocaliło mu życie. W końcu pozwolił Balaamowi kontynuować podróż, lecz tylko pod warunkiem, że będzie mówił wyłącznie to, co mu nakazuje. Balak wyszedł naprzeciw Balaamowi na granicach Arnonu i udali się razem do Kiriat-Chusot, gdzie złożono należne ofiary. Następnego dnia Balak zawiódł Balaama na Bamot-Baal, skąd mógł zobaczyć obrzeża obozu Izraela. Po złożeniu w ofierze siedmiu wołów i siedmiu baranów oraz po oddaleniu się Balaama na rozmowę z Panem prorok powrócił do Balaka i odmówił przeklinania Izraela. Wręcz przeciwnie, wysławiał go: „Któż zliczy proch Jakuba lub choćby czwartą część Izraela? Niechaj śmierć moja będzie śmiercią sprawiedliwych, a koniec mój niech będzie taki jak jego.”

Balak zaprowadził następnie Balaama na szczyt góry Pisga, by sprawdzić, czy stamtąd nie przekląłby Izraela. Lecz po tym samym rytuale i formalnościach Balaam ponownie wypowiedział błogosławieństwo nad Izraelitami, bardziej dobitne niż poprzednie: „Oto otrzymałem rozkaz błogosławienia. On pobłogosławił i ja tego nie odwrócę.”

„Ani nie błogosław, ani nie przeklinaj” — zawołał Balak. Postanowił jednak poddać proroka jeszcze jednej próbie i zawiódł go na szczyt góry Fogor, wychodzącej na pustynię. Tu złożono ofiary, lecz bez dalszych formalności Balaam, pod wpływem „Ducha Bożego”, wybuchnął piękną pochwałą Izraela, która rozpoczyna się słowami: „Jakże piękne są namioty twoje, Jakubie, i przybytki twoje, Izraelu!” Pełen gniewu Balak odesłał Balaama do domu. Lecz przed odejściem prorok wygłosił swoje czwarte przepowiednie o chwalebnej przyszłości Izraela i losie jego nieprzyjaciół. Jego wizja, przebijając poza ziemskie Królestwo Izraela, zdaje się niejasno dostrzegać nadchodzące panowanie mesjańskie: „Widzę go, lecz nie teraz; dostrzegam go, lecz nie z bliska; wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło” itp. Balak i Balaam rozstali się, lecz zanim Balaam powrócił do swojego kraju, zatrzymał się przez pewien czas u Madianitów. Tam, jak się zdaje, nakłonił swoich gospodarzy do wysłania kobiet madiańskich i moabickich do Izraelitów, by odwieść ich od wierności Jahwe (Lb 31,16). Miało to miejsce, gdy synowie Izraela przebywali w Szittim i bez wątpienia jest ściśle związane z niepokojami i zamętem wokół Baal-Peora, opisanymi w Lb 25. Kara wymierzona przez Boga Izraelitom była dotkliwa: dotknęła ich zaraza, która pochłonęła 24 000 ludzi (Lb 25,9). Balaam również nie uszedł z życiem — zginął razem z pięcioma królami Madianu w wojnie prowadzonej przez Izraela przeciw temu ludowi, opisanej w Lb 31.

Ujęcie tradycyjne

Zwykły tradycyjny, czyli konserwatywny, pogląd na epizod Balaama głosi, że jest to narracja historyczna w zwykłym sensie. Pierwiastek nadprzyrodzony odgrywa w niej ważną rolę, ale twierdzi się, że wiarygodność narracji wymaga jedynie wiary w cud, a przyjęcie wielu najważniejszych fragmentów Biblii właśnie takiej wiary wymaga. Epizod z mówiącą oślicą jest osobliwy, lecz nie bardziej niż opowieść o mówiącym wężu w raju. Przyszłość jest przepowiedziana przez Balaama — lecz tak samo czynią wielcy prorocy Izraela.

Dyskutuje się pytanie o to, kim właściwie był Balaam — prorokiem w prawdziwym sensie tego słowa czy wróżbitą. Nie wydaje się możliwe, by był prorokiem w tym samym sensie co Izajasz lub którykolwiek z wielkich proroków Izraela. Z drugiej strony, w Lb 24,2 mówi się, że przemawiał pod wpływem „Ducha Bożego”. Rzeczywiście, przez cały czas swych kontaktów z Balakiem zdawał się działać pod wpływem Ducha Bożego. Patrząc jednak na jego sposób życia jako taki, nie można uznać go za przynależącego do grona proroków. Święty Tomasz nazywa go „prorokiem diabła”. Pismo Święte nie nazywa go prorokiem, lecz wróżbitą, a Balak zbliżył się do niego z zapłatą za wróżenie. Co więcej, sposób, w jaki uczestniczył razem z Balakiem w bałwochwalczym kulcie, zdaje się wykluczać możliwość uznania go za prawdziwego sługę Jahwe. Proroctwo jest darem danym dla dobra innych. Balaam był narzędziem użytym dla dobra Izraela.

Ujęcie krytyczne

Nowocześni krytycy prezentują odmienny pogląd na ten epizod, zgodnie ze swoimi ogólnymi wnioskami dotyczącymi Heksateuchu. Uważają, że narracja Lb 22–24 jest częścią historii prorockiej. Oznacza to, że w rozdziałach tych nie ma żadnych śladów pisarza kapłańskiego P, któremu przypisuje się natomiast fragment Lb 25,6–18, zawierający opis grzechu i kary Zimriego i Kozbi. Choć krytycy są zgodni, że rozdziały 22, 23 i 24 są dziełem dwóch pisarzy zwanych Jahwistą i Elohistą, nie jest im łatwo dokonać podziału tej części Księgi Liczb między obu autorów. Jedyną kwestią, w której są zgodni, jest to, że rozdział 22 należy do Elohisty, z wyjątkiem wierszy 22–35, które przypisują Jahwiście. Ten fragment zawiera epizod z oślicą, a krytycy twierdzą, że zakłóca on ciągłość narracji. W wierszu 20 Balaam otrzymuje od Boga pozwolenie na udanie się z książętami Moabu, lecz w wierszu 22 Bóg gniewa się na niego najwyraźniej za to, że idzie. Choć tę pozorną sprzeczność w rozmaity sposób wyjaśniali komentatorzy konserwatywni, krytycy argumentują na jej podstawie i na podstawie innych podobnych przypadków, że epizod z oślicą (wiersze 22–35) został zręcznie wpleciony w resztę rozdziału, lecz w rzeczywistości jest dziełem innego pisarza i że pierwotna narracja, urwana w wierszu 20, jest kontynuowana od wiersza 36. Dalsze dowody podwójnego autorstwa są często bardzo niejasne. Twierdzi się na przykład, że w Lb 22,3 mamy do czynienia z dublowaniem: „I Moabici bardzo się bali tego ludu i trwożyli się przed synami Izraela.” Jest to z pewnością argument w najwyższym stopniu słaby. Czy naturalna skłonność pisarza żydowskiego do parallelizmów nie stanowi dostatecznego wyjaśnienia?

Odwołanie do wydarzeń historycznych w czwartym proroctwie Balaama skłania większość krytyków do ustalenia daty jego powstania nie wcześniej niż za panowania Dawida. Wojna Dawida z Moabem ma być — ich zdaniem — wojną, o której mowa w Lb 24,17. Pomijając jednak dar proroctwa, wiemy, że pisma tego rodzaju, podobnie jak Psalmy, są często retuszowane w epokach późniejszych niż czas ich pierwotnego powstania. Co najwyżej wydaje się zatem uzasadnione stwierdzenie, że omawiany fragment nosi ślady rozszerzenia i redakcji z tamtego okresu.

Źródła

HUMMELAUER, Genesis (Paris, 1895); SAYCE, Early History of the Hebrews (London, 1897); WOODS w: HAST., Dict. of the Bible (London, 1898); DRIVER, Genesis (London, 1904); RENAN, Histoire du peuple d’Israël (Paris, 1887); PALIS w: VIG., Dict. de la Bible (Paris, 1893).

Przekład z The Catholic Encyclopedia. Vol. 2. New York: Robert Appleton Company, 1907.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *